kwestia kawy i alkoholu
Podsłyszałam ostatnio rozmowę że po menopauzie mocno ograniczone staje się wchłanianie alkoholu przez organizm kobiety. Ja właśnie coś takiego zauważyłam u siebie. Jeszcze kilka lat temu dwie lampki wina były przyjemnością a teraz jedna już ciężko mi "wchodzi", no i nie czuję się po niej dobrze. Podobnie z kawą. Czy też to zauważyłyście ? czy to jest raczej kwestia że jestem na HTZ?
Kiedyś lubiłam wino a teraz zauważyłam że źle się czuje i bardzo mi "kwaśno"
Uważajcie na zieloną herbatę . Wbrew pozorom nie jest taka zdrowa, zawiera dużo niklu , zatrzymuje wodę i mocno pobudza. Nie wskazana w dużych ilościach, może jedna filiżanka dziennie i to raczej rano .
A któraś z Was zauważyła problem z herbatą ? Ja o dziwo zaczęłam bardzo reagować na zieloną herbatę , bardzo jestem pobudzona , czuję wręcz jak mi idzie w głowę a czasem takie kołatania serca jakby czuję . To dziwne bo wydawało mi się że zielona herbata to właśnie zdrowa ....
Mam to samo, jakby szum, wirowanie w głowie. To nie jest przyjemne. Unikam, też z powodu wpływu zielonej herbaty na wchłanianie żelaza, ktore mam stale niskie (tzn. ferrytynę, bo w krwi żelazo w normie zawsze).
Niestety widzę również dużą różnicę - już nie mogę pić tyle alkoholu , a na pewno nie wchodzi w grę żaden mocny alkohol. Ostatnio napiłam się drinka (gin z tonikiem) i naprawdę prawię zemdlałam tak mnie ścięło. No może to przejdzie później ?
Ja uwielbiam smak kawy kiedyś mogłam pić kawę kilka razy dziennie i nawet wieczorem . Teraz piję tylko jedną rano i pilnuję aby po 12 w południe nie pić już kawy - " za żadne skarby" bo po pierwsze bardzo silnie reaguję na kawę pobudzeniem a nawet uczuciem kołatania serca po drugie wiem że będę mieć problem z zaśnięciem. A szkoda bo uwielbiam kawę - ostatni jednak próbuję nauczyć się zamiennika - piję kawę zbożową INKE
Też to zauważyłam i myślałam, że to ze mną coś nie tak, a jak napisała Adminka to normalne w naszym wieku i stanie ;-).
To, co opisujesz, jest bardzo częste – wiele kobiet zauważa, że po menopauzie inaczej reaguje na alkohol i kofeinę. Z wiekiem i spadkiem estrogenów zmienia się skład ciała (m.in. jest mniej wody), więc alkohol osiąga wyższe stężenie we krwi nawet przy mniejszych ilościach. Do tego dochodzi większa wrażliwość układu nerwowego, dlatego łatwiej o gorsze samopoczucie, kołatanie serca czy „rozbicie” po alkoholu. Podobnie z kawą – w tym okresie wiele kobiet zauważa, że kofeina działa silniej: może nasilać niepokój, pogarszać sen albo wywoływać uderzenia gorąca. Jeśli chodzi o HTZ – to zależy od formy (np. plastry działają inaczej niż tabletki), ale same zmiany hormonalne mają tu zwykle większe znaczenie niż sama terapia.