Aandzelika
Ostatnie napisane odpowiedzi
Ja w końcu po wielu miesiącach wymusiłam u internisty badanie morfologii w tym ferrytyny. Zmusiło mnie kilka objawów w tym głównie mocne wypadanie włosów. Wyniki morfologii kolejny raz wyszły książkowe, hematokryt i hemoglobina w górnej granicy normy. Za to wyszła mi bardzo niska ferrytyna - 28. Widełki to 13-150. Podobno norma funkcjonalna to przynajmniej 50-60, żeby włosy nie wypadały. Nie wiem tylko co teraz zrobić z tym wynikiem ? Zgłosić się znowu do internisty i liczyć, ze nie zignoruje moich problemów? Czy zacząć samodzielnie suplementować żelazo ? Tylko jaki lek ? Staram się dobrze odżywiać , zero cukru i słodyczy, ograniczone węglowodany, dużo warzyw, mnóstwo orzechów, nie unikam czerwonego mięsa, ani jajek. To mimo wszystko za mało, jak widać....
Mnie pomógł zakwas z buraków - robię sama , teraz już mam taki nawyk że mam gotowy cały czas w lodówce , a w międzyczasie kisi się kolejny i tak w kółko.
mnie kompletnie wycisza układanie puzli - kiedyś układałam z dziećmi jak były małe ale teraz wróciłam do tego i układam już sama oczywiście bardziej skomplikowane - obecnie układam 9000 elementów :-)
Niestety widzę również dużą różnicę - już nie mogę pić tyle alkoholu , a na pewno nie wchodzi w grę żaden mocny alkohol. Ostatnio napiłam się drinka (gin z tonikiem) i naprawdę prawię zemdlałam tak mnie ścięło. No może to przejdzie później ?