Pamięć jak sito i brak koncentracji.
Wchodzę do kuchni i nie pamiętam, po co. Zapominam słów w środku zdania. Czy to kiedyś minie, czy po menopauzie ten stan "rozkojarzenia" już zostaje z nami na stałe? W MenoBibliotece można przeczytać, że to się polepsza po, ale szukam potwierdzenia w realu 😉
A ja mam takie "dziwnie" w głowie, mgłę też oczywiście i obniżenie decyzyjnosci, skupienia uwagi. To tak jakby rozkojarzenie, obojętność, odrealnienie - nie umiem tego określić. Jak na środkach psychoaktywnych chyba ( nigdy niczego właściwie nie probowałam, ale tak sobie to wyobrazam :)). Nie wiem co o tym sądzić jeszcze :).
Bardzo spodobało mi się podejście mojej przyjaciółki. Niedawno powiedziała mi, że „mgła mózgowa” totalnie odebrała jej decyzyjność. Przez to wszystko robi teraz wolniej, bo trudniej jej podjąć szybką decyzję. Na początku ją to strasznie wkurzało, ale z czasem zaakceptowała, że po prostu potrzebuje więcej czasu na różne rzeczy.
Ja mogłabym mnożyć przykłady mojego rozkojarzenia i zapominania, ale podoba mi sie podejście MenoAdminki , bo zamiast walczyć z tym być może lepszą metodą jest zaakceptowanie tego stanu :-) . Wtedy nie będziemy się aż tak stresować i oszczędzimy sobie nerwów. Można uruchomić kreatywność i zacząć radzić sobie sprytnymi metodami typu : karteczki, zawieszki , alarmy w telefonie itp...
Ja miałam taką sytuację, że w sklepie chciałam zapłacić kartą i z przegródki w portfelu wyjęłam dowód osobisty i jeszcze się zaczęłam kłócić z ekspedientką, że pewnie mają terminal zepsuty.... wstydu co nie miara jak mi baka powiedziała, że to chyba nie jest karta bankomatowa.... zapłaciłam właściwą kartą, ładnie przeprosiłam i długo się w tym sklepie nie pokazywałam, tak mi wstyd było...
To typowa mgła mózgowa – estradiol spada, a w głowie na chwilę robi się zwarcie, ale spokojnie, to mija. Tworzymy właśnie artykuł na ten temat, który wkrótce zostanie opublikowany na łamach MenoBiblioteki. Jedna z moich koleżanek przez 10 minut szukała telefonu, świecąc sobie pod łóżkiem... latarką w tym samym telefonie. Inna 'mistrzyni' włożyła masło do szafki z butami, a potem rano w szale szukała kluczy w lodówce. Ja osobiście zaliczyłam też niejedną wpadkę, zarówno zawodową jak i w życiu prywatnym. Jedyne co nam pozostaje do dystans do tego. Potwierdzam też z autopsji, że mózg w końcu odzyskuje sprawność, więc i Ty znowu będziesz kończyć zdania bez zawieszki. Po prostu na razie zaprzyjaźnij się z karteczkami i nie bierz tego do siebie!