System Conti
Czy ktoś korzystał z tego i jakie były reakcje.. Co w zamian z naturalnych rzeczy brać aby wyciszyć menopauze
Ja nie wiem jak wytłumaczyć co się dzieje . Od 6 tygodni przyklejam plastry systen conti. Bardzo liczyłam na poprawę i chyba się zawiodłam. Ostatnio co drugi dzień jestem płaczliwa, wybudzam się w nocy, męczą mnie nocne poty na zmianę z zimnem, czuję niepokój. Nie wiem czy te plastry na mnie nie działają? Czyżby te hormony tak skakały? Jestem wykończona, bo liczyłam na poprawę....
Ja nie biorę ale dwie moje przyjaciółki rozpoczęły tą terapie jakieś 3 lata temu i nie słyszałam żeby miały jakieś skutki uboczne - raczej widzę same pozytywy, a na pewno lepiej się czują niż bez tego
To chyba dobra sprawdzona już przez lata terapia. Moja mama zaczęła systen conti w kwietniu 2000 roku , miała wtedy 57 lat , a menopauzę przeszła w 1995 (mając 52 lata) . Ona twierdzi że dzięki tym plasterkom czuje się bardzo dobrze a organizm wolniej się starzeje - ja faktycznie muszę potwierdzić że patrząc na nią wygląda i funkcjonuje rewelacyjnie , a ma teraz 83 lata ! więc chyba jest skuteczny i bezpieczny :-)
Biorę 2 lata , mam teraz 57 . Czuje się bardzo dobrze, wcześniej miałam bardzo duże uderzenia gorąca i silne bóle głowy które były najbardziej dokuczliwe. Myślę że dla osób które nie są w stanie sobie poradzić z silnymi objawami które na co dzień właściwie uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, to bardzo dobra i bezpieczna terapia.
A jakie objawy najbardziej Ci dokuczają? Czy miesiączkujesz jeszcze, czy jesteś już po menopauzie?
Ja nie brałam, ale to jest typowa hormonalna terapia zastępcza, więc u wielu kobiet faktycznie wycisza objawy menopauzy. Z tego co czytałam, opinie są mieszane: – część kobiet pisze, że uderzenia gorąca i bezsenność praktycznie znikają, – ale zdarzają się też skutki uboczne jak plamienia, krwawienia czy podrażnienia skóry To jednak hormony, więc każda z nas reaguje inaczej. Jeśli chodzi o bardziej naturalne opcje, to sporo kobiet próbuje: – fitoestrogeny (np. soja, siemię lniane), – zioła jak pluskwica groniasta, – magnez + wit. B6 na układ nerwowy, – adaptogeny (np. ashwagandha na stres i sen), – no i dieta + ruch – to niby banał, ale często robi dużą różnicę. Polecam artykuł w MenoBibliotece pt. "Naturalne substancje łagodzące objawy menopauzy" tam znajdziesz więcej informacji i przypisy do badań naukowych o skuteczności tych substancji. U mnie np. najlepiej działało połączenie diety + ziół, ale przy bardzo silnych objawach czasem bez hormonów ciężko.