RenataB
Ostatnie stworzone wątki
Wewnętrzne drżenia i niepokój
Czesć dziewczyny, czy macie taki wewnętrzny niepokój, tak mnie nosi od środka, nie widać tego na zewnątrz, ale ja to odczuwam. Zwłaszcza wieczorami mi się to nasila.
Więcej...Plamienie 13 miesięcy po menopauzie
A tak się cieszyłam, że już mam święty spokój , a tu taka niespodzianka z rana, mam plamienie i nie wiem czy to się rozkręci w normalny okres, czy o co chodzi. Pobolewał mnie brzuch od kilku dni, ale te tego się nie spodziewałam. Martwię się i dzień już mam zepsuty, bo teraz cały czas będę tylko o tym myśleć, a pracować trzeba.
Więcej...Zmęczenie i totalny brak energii
Jestem tu od niedawna, więc witam wszystkich i dziękuję twórcom Menopedii za to miejsce. W końcu ktoś o nas pomyślał, bo momentami mam wrażenie, że świat o nas zapomina, bo już spełniłyśmy nasze role rozrodcze.... Ale do brzegu... Myślałam, że zmęczenie w moim wieku to normalna sprawa, bo praca, dom, życie. Ale od jakiegoś czasu czuję coś innego. Budzę się i już jestem zmęczona. Najgorsze, że nie pomaga ani dłuższy sen, ani kawa. Czasem wystarczy, że wejdę po schodach i muszę chwilę postać, bo nogi jakby ważyły więcej. A wieczorem marzę tylko o kanapie, chociaż w głowie mam jeszcze listę rzeczy do zrobienia. Najbardziej denerwuje mnie, że tracę radość z rzeczy, które kiedyś dawały mi kopa - spotkania z przyjaciółkami, ogród, nawet ulubiony serial. Czy też macie takie problemy?
Więcej...Ostatnie napisane odpowiedzi
Czego ta menopauza z nami nie wyczynia. Ja jak leżę to tak muszę stopy prostować, nie wiem czemu ale mam takie poczucie, że muszę to robić przy tym niepokoju. Aż się mąż pyta po co tak ciągle robię, ale ja nie wiem po co, po prostu czuje, że tak muszę. Sfiksować można, momentami.
Dzięki, też mam nadzieję, że wreszcie przejdzie, bo mąż patrzy na mnie jak na wariatkę, jak sobie tak miejsca nie mogę znaleźć, zwłaszcza przed zaśnięciem, siadam, wstaje...
Witaj, ja chyba wiele nie pomogę, bo nie mam zapisanych danych z tego okresu, ale tak na oko z tego co pamiętam to raczej były lata niż miesiące.
Mi to się nawet spacerować nie chce, po powrocie z pracy padam na pysk na kanapie. Taki pies to dobry motywator!