Logo
AniaLi2 miesiące temu
Menopauza

co robić żeby nie tyć ?

Drogie Panie, proszę was o wsparcie i podpowiedzi jeżeli miałyście ten problem. Mam 50 lat już bardzo nieregularnie miesiączkuje zo wyczytałam że może być sygnałem na późną perimenopauzę - dowiedziałam się dzięki artykułom w menobibliotece :-). Natomiast od 2 - 3 lat regularnie tyję mimo że nie zmieniłam sposobu jedzenia , nie jem słodyczy , nie jem fast foodów , nie piję słodkich soków ... co robić bo widze ze "puchnę w oczach" ... czy macie jakie jakieś sposoby które zadziałały na Was ?

4
Aby uczestniczyć w dyskusji, musisz być zalogowana
Załóż konto
VeronikaW2 miesiące temu

Ja mam to samo - 54 lata , przed menopauzą i przytyłam 5 kg w zaledwie rok . No nic, robi się coraz cieplej więc postanowiłam więcej się ruszać, lubię rower więc właśnie w zeszłą sobotę zrobiłam pierwszy przejazd w tym sezonie, zamierzam używać roweru zamiast samochodu, wczoraj pojechałam do spożywczego po drobne zakupy :-)

nigxt2 miesiące temu

moja droga a kto nie tyje w tym okresie, chyba większość z nas to dopada. Ja staram się mniej jeść i ćwiczę i jest nieco lepiej ale i tam mi zwisa to tu to tam. Chyba dystans do tego też jest ważny i trzeba sobie dać więcej czasu aby to opanować. Tak bez spiny na spokojnie. Ja wierzę, że mi się uda i Tobie też tego życzę. Przytulam :-)

KarolinaS2 miesiące temu

Ja bardzo (10 kg) przybrałam na wadze tak ok 4-5 lat przed menopauzą. Już sporo zrzuciłam, ale robię to powoli bo odpowiednią dietą a nie ozempikiem jak moje koleżanki - co mega frustruje bo one chudną w oczach!!! Osobiście w pomogło mi po prostu fakt że przestałam jeść rzeczy które mi ultra smakują . Przykładowo zawsze lubiłam mięso z ziemniakami , no i pieczywo - dlatego wmówiłam sobie że ziemniaki są niezdrowe . Prawda jest taka że to jedyne warzywo które jest trujące dla człowieka bez gotowania i do jego produkcji potrzebna jest tona pestycydów które zjadamy. Chleb też wyrzuciłam bo wyczytałam że uprawy pszenicy zlewa się glifosatem - to trujący herbicyd który zapobiega chwastom a który my potem zjadamy i jest rakotwórczy . Zrezygnowałam całkowicie z mięsa i wędlin i zastąpiłam rybą i serami. Tu nie było żadnej teorii , po prostu uwielbiam mięso i wędliny więc najłatwiej było w moim przypadku uciąć tą słabość a dostarczyć białko inaczej ( w mniej smacznej formie...). Ciastka i słodycze wyeliminowałam całkowicie, jedyne słodkie to właściwie owoce i czasem łyżka miodu do herbaty . To tyle , ale widzę różnicę , ubrania są luźniejsze więc działa :-)

MenoAdminka ADMIN2 miesiące temu

Witaj, to, co opisujesz, to niestety bardzo częsty scenariusz, z którym zmaga się mnóstwo kobiet w okresie perimenopauzy, więc wiedz, że absolutnie nie jesteś w tym sama. To uczucie, że „puchniesz w oczach”, mimo trzymania zdrowej diety, jest niezwykle frustrujące, ale z hormonalnego punktu widzenia ma swoje bardzo konkretne przyczyny, za które absolutnie nie powinnaś się winić. W tym wieku organizm drastycznie zmienia swoje zapotrzebowanie energetyczne i metabolizm, a spadek poziomu estrogenów sprawia, że nasze ciało zaczyna magazynować tkankę tłuszczową w okolicach brzucha, co jest ewolucyjnym mechanizmem obronnym mającym na celu podtrzymanie produkcji hormonów, niestety niekorzystnym dla naszej sylwetki. Zamiast liczyć kalorie, spróbuj skupić się na ich jakości – nawet jeśli jesz zdrowo, upewnij się, że nie masz w diecie ukrytych pułapek, jak nadmiar owoców bogatych w fruktozę, czy zbyt dużych porcji węglowodanów złożonych, które przy Twoim obecnym poziomie hormonów mogą być trudniejsze do „spalenia” niż wcześniej. Bardzo ważne jest też włączenie ćwiczeń oporowych, czyli takich z obciążeniem lub z wykorzystaniem masy własnego ciała, ponieważ budowanie tkanki mięśniowej jest kluczowe dla podkręcenia metabolizmu, którego zwykłe cardio w tym wieku może już nie wystarczać. Nie zapominaj też o nawodnieniu, picie wody między posiłkami nie tylko poprawia metabolizm, ale też pomaga walczyć z zatrzymywaniem wody w organizmie, które tak często odbierasz jako „puchnięcie”. Dodatkowo, zwróć uwagę na stres i sen, bo wysoki poziom kortyzolu dosłownie „blokuje” chudnięcie w okresie menopauzy, więc techniki relaksacyjne czy zwykły spacer mogą okazać się równie ważne co dieta. Trzymaj się ciepło, nie poddawaj się, bo każda mała zmiana, którą wprowadzasz, jest krokiem w stronę lepszego samopoczucia – jesteśmy tu z Tobą i wspieramy Cię w każdej decyzji o zadbanie o siebie.