Logo
Stanislawa713 miesiące temu
Menopauza

Jak długo się pociłyście ?

Kobietki, wiem że temat pocenia się jest już poruszany i popularny ale mnie nurtuje jak długo to trwa... Ja ma 55 lat jestem już po menopauzie a cały czas się pocę już kilka lat , głównie w nocy , naprawdę piżama jest mokra , codziennie piorę wszystko ( często włącznie z pościelą) więc to naprawdę uciążliwe i kosztowne. W dzień trochę lepiej ale też nie jest to normalne żeby zmieniać bluzki i staniki co chwile. Jak to u Was wyglądało i czy jest taki moment że to się kończy ?

6
Aby uczestniczyć w dyskusji, musisz być zalogowana
Załóż konto
Salomea2 miesiące temu

Ja się bardzo pociłam szczególnie w nocy. Teraz patrząc wstecz to najgorzej było rok albo nawet dwa przed menopauzą oraz około do roku po menopauzie . Teraz jestem już półtora roku po i już dużo nocy jest powiedzmy normalna , zdarzają się jeszcze noce bardziej przepocone ale nie tak intensywne jak wcześniej - czyli jakby się wycisza. Dodam że nie jestem na HTZ i nie stosuję żadnych innych specyfików w tym temacie , poza być może większą dbałością o mnie mniejszy stres relaks przed snem bo miałam wrażenie że wraz z poceniem się miałam intensywne sny i jakby ogólnie byłam przebodźcowana ....

Ada3 miesiące temu

ja mam wrażenie, że cały czas jestem spocona, mimo stosowania dobrych antyperspirantów, aż wstyd iść do pracy czy pokazać się w towarzystwie..., zapach potu tez jakby już nie mój....

Renia223 miesiące temu

U mnie najgorsze były pierwsze 3 lata po ostatniej miesiączce. Potem nagle, z miesiąca na miesiąc, zaczęło odpuszczać. Teraz pocę się już tylko sporadycznie. Wytrwałości, to naprawdę w końcu mija!

Stanislawa713 miesiące temu

Dzięki Reniu , jeżeli się sprawdzi te 3 lata u mnie to jestem już na końcówce .. :-):-):-)

Dama3 miesiące temu

Też to przechodziłam. Mi lekarz zasugerował sprawdzenie tarczycy i poziomu cukru, bo przy menopauzie lubią się rozjeżdżać i nasilać te poty. Warto to skontrolować, żeby się nie męczyć niepotrzebnie.

MenoAdminka ADMIN3 miesiące temu

Ech, skąd ja to znam... To pranie pościeli co rano potrafi wykończyć psychicznie i fizycznie. U każdej z nas ten 'zegar' tyka inaczej – u jednych mija po roku, u innych ciągnie się niestety dłużej, nawet po oficjalnym ustaniu miesiączki. Organizm potrzebuje czasu, żeby przywyknąć do nowego poziomu hormonów. Trzymaj się ciepło (choć w tym przypadku to może złe życzenie – trzymaj się chłodno!) i pamiętaj, że nie jesteś w tym sama. W końcu odpuści!