Logo
Ada4 dni temu
Menopauza

Jak znosicie te upały vs. uderzenia gorąca

Cześć dziewczyny, witam Was ciepło i to dosłownie, bo temperatura za oknem mnie dobija. A jak spojrzę w prognozy to wygląda to tragicznie, a ja już nie wyrabiam z poceniem się i z uderzeniami gorąca. Marcie jakieś patenty na to co się dzieje i co nas czeka za kilka dni. Wszelkie porady mile widziane, bo przeżyć trzeba ....

10
Aby uczestniczyć w dyskusji, musisz być zalogowana
Załóż konto
Livia3 dni temu

Łączę się w bólu,u mnie do niedzieli po 39-40°,a w mieszkaniu mam 30°🙈 Zamówiłam sobie wentylatorek na szyję,podobno przynosi trochę ulgi.

Edyta74około 13 godzin temu

Witam mam taki I zeczywiscie daje rade ,ja jestem zadowolona z twgo zakupu uzywam drugie lato

Adaokoło 4 godziny temu

Cześć, dzięki za info, w takim razie ja też muszę sobie taki zamówić, już nie zdążę przed tym koszmarnym weekendem, który się właśnie zaczął (u nas jest już 22 stopnie a dopiero 7 rano) ale w to lato pewnie to będzie standard, więc i tak się przyda.

Ada3 dni temu

O matko Livia nie strasz aż tyle?????? To prawie jak w piekarniku, u mnie dziś pod 30°C dochodzi i zdycham, to przy 40°C to by mnie chyba wywieźli nogami do przodu. A za polecajkę z wentylatorkiem na szyję bardzo dziękuję, nawet nie wiedziałam, że takie cuda są, ale sobie już wygooglałam ;-). Daj znać czy pomaga to i ja zamówię.

Marianka4 dni temu

Cześć. Ja mam taki wiatraczek na baterię, bez niego się teraz nigdzie nie ruszam i oczywiście duuużo piję wody. Oby do jesieni ;-).

Niqua4 dni temu

Hej. Ja polwcam wodę w sprayu, o której pisała adminka. Wiele razy mnie ratowała. A patent z poszewką z zamrażalnika brzmi zachęcająco i muszę wypróbować. Trzymaj się.... chłodno🥃

Cześć! Ściskam Cię mocno i wirtualnie dmucham na Ciebie zimnym powietrzem, bo doskonale rozumiem Twój ból - ta kumulacja letniego skwaru i naszych wewnętrznych „wulkanów” to zestawienie, którego nikt z nas nie zamawiał! Przede wszystkim pamiętaj, że nie jesteś w tym sama, a nasza grupa to idealne miejsce na wspólne narzekanie i co ważniejsze, na szukanie ratunku. Na te najbliższe, upalne dni przesyłam Ci nasz menopauzalny niezbędnik przetrwania: po pierwsze, zaprzyjaźnij się z wodą termalną w sprayu trzymaną w lodówce - ten moment, gdy pryskasz twarz lodowatą mgiełką, jest nie do opisania. Po drugie, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, przerzuć się całkowicie na luźny len, rezygnując ze wszystkiego, co ma choćby domieszkę syntetyku, bo skóra musi oddychać!. Śpij pod samą poszewką (schłodzoną w zamrażalniku przed snem - serio, to działa!) oraz unikaj ostrych przypraw i gorącej kawy w ciągu dnia, bo one potrafią odpalić uderzenie gorąca w trzy sekundy. No i najważniejsze: głowa do góry, przetrwamy to razem! A teraz oficjalnie wywołuję resztę dziewczyn do tablicy: meldujcie, jak Wy sobie radzicie. Dzielcie się wszystkim, każda rada jest teraz na wagę złota!