Marianka
Ostatnie stworzone wątki
Ostatnie miesiączki przed menopauzą?
Cześć Dziewczyny, pytanie do tych, które przeszły już menopauzę. Jak wyglądały Wasze ostatnie miesiączki, czy już pod koniec jest jakoś lepiej, np. bardziej skąpe? Tak mnie już męczy to miesiączkowanie i jego nieprzewidywalność, że mam chociaż nadzieję, że czym bliżej końca to chociaż ich intensywność będzie mniejsza. Jak to u was wyglądało?
Więcej...Planowanie wakacji w perimenopauzie
Cześć dziewczyny. Zastawiam się jak planujecie wyjazd wakacyjny, żeby nie trafić w miesiączkę. Mam wykupiony wyjazd na koniec lipca, ale kiedy dostanę okres tego nie wie nikt i chyba mnie szlag trafi jak mi wypadnie na wyjazd. A z moją miesiączką różnie teraz bywa raz wcześniej przychodzi a raz ani widu ani słychu. Da się to jakoś przyspieszyć lub opóźnić jakby coś, bo mi się nie uśmiecha wyczekany urlop z podpaskami. Bo znając moje szczęście ... miałam nawet miesiączkę na własnym weselu, bo było planowane rok wcześniej i tak mi wypadło, bo nigdy nie miałam co do dnia tylko 1-2 dni różnicy. Jak sobie przypomnę wymianę podpasek w długiej białej sukni.... to do dziś mam dreszcze, no i z nocy poślubnej też były nici. O matko jak ja nie znoszę tej strony kobiecości i chętnie się już tej miesiączki bym pozbyła na stałe.
Więcej...kłujący ból piersi w perimenopauzie
Cześć Wszystkim! Dziewczyny, bo ja oszaleję, ciągle coś nowego przy tej perimenopauzie Od wczoraj boli mnie prawa pierś, tak jak by mi ktoś igły wbijał, spać nie mogłam, bo sobie nie mogłam znaleźć miejsca. Teraz z rana trochę lepiej. Miałyście tak? Robiłam USG piersi pod koniec zeszłego roku i było ok.
Więcej...Mrowienia i drętwienia kończyn
Cześć Wszystkim. Od jakiegoś czasu zauważam u siebie dziwne mrowienia, drętwienia i „prądy” w rękach i nogach, zwłaszcza wieczorem i w nocy. Czasem czuję jakby mrówki chodziły po skórze, czasem lekkie pieczenie w stopach albo nagłe „uderzenie prądem” w palcach. Do tego zaczęłam budzić się z drętwymi dłońmi. Wiedziałam o uderzeniach gorąca, zmęczeniu i wahaniach nastroju, ale te neurologiczne sensacje kompletnie mnie zaskoczyły. Najpierw myślałam, że to niedobory albo kręgosłup, a może to hormony? Czy któraś z Was też doświadcza tych „prądów” i mrowień w perimenopauzie? Jak sobie z tym radzicie? Bardzo mnie to niepokoi i czuję się z tym trochę sama.
Więcej...Menopauza a suchość oczu i problemy ze wzrokiem
Cześć dziewczyny, Jestem tu nowa na forum, mam 47 lat i od kilku miesięcy męczę się z suchością oczu i uczuciem piasku pod powiekami. Pieką, swędzą, szybko się męczą, zwłaszcza przy komputerze. Okulista stwierdził zespół suchego oka i powiedział, że to może być związane z menopauzą. Czy któraś z Was też ma ten problem? Jakie krople lub sposoby Wam pomagają? Zauważyłyście pogorszenie wzroku właśnie w perimenopauzie? Chętnie poczytam Wasze doświadczenia. Pozdrawiam Was
Więcej...Ostatnie napisane odpowiedzi
Cześć, ja też używam menonawigatora, łatwiej rzeczywiście zapanować nad tym chaosem w miesiączkowaniu, kiedyś notowałam sobie w zwykłych kalendarzach kieszonkowych, ale tu sobie mogę generować wykresy i patrzeć jak się to wszystko zmienia.
Spróbuj pomalutku wrócić do tej aktywności, jakby Ci się udało to z pewnością Cię wzmocni. Trzymam za ciebie kciuki!
Witam Cię serdecznie i mocno przytulam. Też ostatnio mam doła, chociaż z pewnością u Ciebie problem jest poważniejszy bo to już depresja. Miewam takie dni, że nie wierze że lepiej się kiedyś poczuję, przytłacza mnie to, jak się czuję, ale na szczęście po złym dniu pojawiają się lepsze i wówczas zaczynam wierzyć, że jednak będzie lepiej. Ot taka huśtawka nastrojów i myśli. Mi pomaga sport, jak się trochę wyżyje w ćwiczeniach to zauważyłam, że mi jakoś lepiej. A ty ćwiczysz?
Dokładnie, wspeirajmy się, trzymajmy razem i damy rade, bo kto jak nie my , kobiety mogą wszystko !!!!
Dzień dobry, ja też zmagam się z tym problemem, ale muszę się pochwalić, że korzystam z tego co na menopedii wyczytałam i mam pierwsze sukcesy, może nie spektakularne, ale widać postępy. Po pierwsze wdrożyłam tę dietę wysokobiałkową, jem np. dużo tego skyra, drobiu, ryb i staram się w każdym posiłku aby to białko było. No i ruszyłam tyłek do tych ćwiczeń siłowych. Na początku marnie mi to szło, bo kilka razy nogę podniosłam i już sił brakowało, ale zaczęłam od kilku minut i tak sobie zwiększałam. Teraz już pół godziny spokojnie dociągam. I ciało się takie lepsze zrobiło, takie bardziej zbite i przede wszystkim widzę że obwód pasa idzie w dół i ten WHR sobie śledzę i na wykresie widać jak maleje i to mnie motywuje, bo czasem mi się nie chce, ale się nie poddaje. Nadal mi pokazuje sylwetkę jabłka, ale wierzę że kiedyś mi się wyswietli ta gruszka. Walczę!