Logo
Aandzelika3 miesiące temu
Menopauza

hormonalna terapia zastępcza - czy warto ? czy trzeba ?

Ciekawa jestem waszych opinii , bo zupełni pogubiłam się w temacie HTZ ( w Internecie jest chaos ) Mam 44 lata i jestem przed menopauzą i nie mam specjalnie objawów choć już miesiączki nieregularne . Wszystkie moje koleżanki stosują HTZ ( tak zalecił im gin) a moja mama też stosowała system Conti mimo że nie miała objawów bo tak też jej zalecił lekarz i stosuje do dzisiaj , z założeniem że do końca życia .... Jak to jest , czy każda kobieta powinna stosować HTZ jeżeli nie ma przeciwskazań bo to ogólnie dobre, jakie są wasze opinie, czy stosujecie bo trzeba czy rzeczywiście to pomaga? W którym momencie zaczęłyście ?

5
Aby uczestniczyć w dyskusji, musisz być zalogowana
Załóż konto
Magdalenka3 miesiące temu

Ja jestem na Systen Conti od 3 lat , mam teraz 57 , zaczęłam w wieku 54 po wyjęciu wkładki domacicznej. Od razu poczułam dużą poprawę, przede wszystkim nie mam już tak okropnych uderzeń gorąca jak wcześniej - były naprawdę nie do zniesienia . Jestem również spokojniejsza, mam więcej pozytywnego nastawienia i lepiej śpię. Nie ukrywam że boję się przytyć , na razie bardzo uważam bo faktycznie mam apetyt i czasami zjadłabym dwie kolacje (razem z talerzem :-) :-) ) Zobaczymy , jak na razie więcej za niż przeciw !

Principessa3 miesiące temu

Ja nie biorę terapii , jestem już po menopauzie, Ale moja mama była na plasterkach conti i wyglądało to tak że zaczęła 5 lat po ostatniej miesiączce ( pomneopauzie) i brała praktycznie do teraz ( ma 82 lata) . Twierdzi że dzięki temu dobrze się czuła i łagodnie starzała.... ale trudno to porównać bo nie ma jak ?

Renia223 miesiące temu

Ja osobiście nie przyjmuję HTZ, chociaż wcześniej byłam na antykoncepcji hormonalnej. Wystarczy mi tych sztucznych hormonów, bo dużo się ich w życiu nałykałam.

MenoAdminka ADMIN3 miesiące temu

To, co opisujesz, to częsty dylemat – z jednej strony słyszymy, że HTZ to "eliksir młodości", a z drugiej strony zastanawiamy się, czy brać leki, skoro nic nam nie dolega. Warto wiedzieć kilka rzeczy, które pomogą Ci odzyskać spokój: HTZ nie jest "obowiązkowa" dla każdej kobiety. To terapia, która ma przede wszystkim poprawiać jakość życia i łagodzić objawy (uderzenia gorąca, bezsenność, stany lękowe). Jeśli czujesz się dobrze, nie ma przymusu jej stosowania "na zapas". Profilaktyka to inna kwestia. Czasem lekarze zalecają HTZ nawet przy małych objawach, aby chronić kości (przed osteoporozą) lub układ krwionośny. Ale to zawsze powinna być indywidualna decyzja podjęta z lekarzem, a nie "bo koleżanki biorą". Zasada "najniższej skutecznej dawki". Obecnie medycyna odchodzi od podawania hormonów "wszystkim i na zawsze". Stosuje się je tak długo, jak jest to potrzebne do opanowania objawów i ochrony zdrowia. W MenoBibliotece mamy świetny artykuł, który rozbija ten temat na czynniki pierwsze – tłumaczy dokładnie, kiedy warto zacząć, jakie są realne korzyści, a kiedy można spokojnie poczekać. Bardzo polecam lekturę, bo to rzetelna dawka wiedzy, która pomaga wyjść z tego informacyjnego chaosu.