Wasze najbardziej uciążliwe objawy
Dziewczyny jestem ciekawa, co Wam najbardziej doskwiera i utrudnia życie. U mnie zdecydowanie bezsenność i nocne potopy. Muszę się czasem przebierać w nocy kilka razy, bo piżama cała mokra , a włosy jakbym he co tylko umyła.😪 a wiadomo jak wstaje i mam iść do pracy po takiej nieprzespanej nocy to jest tragedia.
Ja jestem dopiero na początku ale mam już problemy z częstym budzeniem się w nocy.
Oj, bezsenność + nocne poty to naprawdę jeden z najczęstszych duetów w okresie okołomenopauzalnym. Współczuję z całego serca, bo wiem, jak to potrafi rozwalić cały dzień. U mnie też kiedyś to mocno dawało w kość, szczególnie te zlewne poty w nocy. Pocieszę , że to mija z czasem po menopauzie, jak hormony są już stabilne. Z bezsennością jest trudniej, bo trzeba wdrożyć tzw. dobre praktyki, było o tym wspomniane w artykułach w MenoBibliotece: "Pomocne może się okazać wdrożenie tzw. dobrych praktyk związanych ze snem. Należą do nich miedzy innymi stałe pory zasypiania i wstawania, cicha, chłodna oraz ciemna, a także przewietrzona sypialnia. Warto także unikać przed pójściem do łóżka ciężkostrawnego jedzenia oraz bodźców pochodzących ze światła niebieskiego, czyli ekranów urządzeń elektronicznych, np. komputera czy smartfona."
Cześć , ja niestety również pocę się już od dawna , pomimo że mam uchylone okno i w sypialni całą zimę było chłodno- więc to nie ma znaczenia. Piżama też mokra, już się przyzwyczaiłam ale trochę wydaję mi się że pomaga szałwia. Jakby mniej intensywnie , ale chętnie dowiem się jak inne dziewczyny sobie radzą bo nie jest to komfortowe . dajcie znać !