Logo
MonikaGokoło miesiąc temu
Menopauza

Budzenie się o 2 3 w nocy

Hej wszystkim, piszę tutaj, bo już naprawdę opadają mi ręce i nie wiem, gdzie szukać ratunku, a widzę, że na tym forum wiele z Was przechodzi przez podobne piekło. Mam 44 lata i od kilku miesięcy moja codzienność to jakaś totalna walka o przetrwanie przez koszmarną bezsenność. Zawsze spałam jak suseł, a teraz? Zasypiam z wielkim trudem, a potem budzę się z zegarkiem w ręku o 2:00 albo 3:00 nad ranem. Potem kręcę się w łóżku do rana, a dzień zaczynam z poczuciem, jakby przejechał po mnie walec. Jestem permanentnie zmęczona, rozdrażniona i mam wrażenie, że przez ten brak snu powoli tracę kontakt z rzeczywistością, co odbija się na mojej pracy. Czy to już ten słynny początek perimenopauzy? Czy któraś z Was miała tak w tym wieku i znalazła na to jakiś skuteczny sposób? Błagam, podzielcie się swoimi doświadczeniami, bo ziołowe tabletki i melisa już dawno przestały na mnie działać. Szukam jakiejkolwiek iskierki nadziei, że to minie i znowu będę mogła normalnie przespać całą noc.

5
Aby uczestniczyć w dyskusji, musisz być zalogowana
Załóż konto
Kate8113 dni temu

Witam, mam 44 lata i od około roku jestem permanentnie zmęczona. Rano ledwo wstaję i już po godzinie marzę żeby położyć się dalej spać. Każdy dzień to dla mnie wyzwanie żeby go przetrwać. Niby zasypiam szybko ale dwa trzy razy wybudzam się w nocy. Do tego cierpię na przewlekłe migreny 2-3 razy w miesiącu które mocno wpływają na mój wzrok. Jestem tym wykończona, ta ciągła senność jest nie do opanowania. Czy to kiedyś minie ?

Witaj w naszym gronie! Dzisiaj w MenoBibliotece został opublikowany artykuł z przypisami do badań naukowych pt. " Bezsenność w menopauzie - przyczyny i sprawdzone sposoby na lepszy sen". Znajdziesz w nim wiele skutecznych porad dotyczących problemów ze snem, bo samo to niestety nie minie, nawet po menopauzie.

nigxtokoło miesiąc temu

To też moja zmora, ale ja też mam nos w komórce w łóżku przed zaśnięciem i też odsypiam w weekendy bo kiedy.

Niquaokoło miesiąc temu

Cześć. Ja biorę melatoninę i jest lepiej ale nie idealnie. Tyljo , że ja wciąż popełniam grzechy o których pisała Menoadminka czyli pykam na komórce przed snem albo dosypiam nieprzespane noce w weekend.

MenoAdminka ADMINokoło miesiąc temu

Witaj, w wieku 44 lat to, co opisujesz, to wręcz podręcznikowy, klasyczny objaw zmian hormonalnych wynikających w z wygaszania żeńskiej płodności, kiedy nasze hormony zaczynają szaleć, a poziom estrogenów i progesteronu drastycznie spada. Te nocne wybudzenia to bezpośredni skutek tego hormonalnego rollercoastera, który całkowicie rozregulowuje nasz wewnętrzny ośrodek snu w mózgu. Kluczowe jest wprowadzenie tak zwanej higieny snu, bo nasze ciało w tym okresie potrzebuje zupełnie innych warunków niż kiedyś. Przede wszystkim wywietrz sypialnię przed snem, tak żeby temperatura nie przekraczała 18 stopni, i zainwestuj w przewiewną, bawełnianą lub bambusową piżamę oraz pościel, które pomogą przy nocnych potach. Całkowicie odetnij ekrany, telefon i telewizor na minimum godzinę przed położeniem się do łóżka, bo niebieskie światło blokuje wydzielanie i tak już nadszarpniętej melatoniny. Postaraj się też kłaść i wstawać o rygorystycznie tych samych porach, nawet w weekendy, żeby spróbować na nowo zaprogramować Twój biologiczny zegar. Unikaj ciężkiego jedzenia, alkoholu i kofeiny późnym popołudniem, bo one tylko potęgują problem. To wymaga trochę dyscypliny i nie zadziała jak magiczna różdżka z dnia na dzień, ale w połączeniu ze śledzeniem objawów w MenoNawigatorze da Ci poczucie kontroli i na pewno przynajmniej trochę złagodzi te najgorsze noce. Trzymaj się ciepło, to jest do ogarnięcia, tylko musisz dać sobie trochę czasu i wsparcia!