Zapominanie słów w menopauzie
Dorwała Was kiedyś ta nagła, kompletna pustka w głowie, kiedy dokładnie wiecie, co chcecie powiedzieć, znacie to słowo od dziecka, macie je dosłownie „na końcu języka”, a z ust i tak nie wychodzi kompletnie nic? Mnie to dopadło wczoraj podczas ważnej rozmowy w pracy i powiem Wam, że poziom frustracji wywaliło mi poza skalę – stałam jak wryta, zacinając się na najprostszym wyrazie, jakby mi ktoś nagle odłączył zasilanie w mózgu. Zastanawiam się, jak to jest u Was, bo z jednej strony człowiek od razu zaczyna sobie wkręcać, że to może zmęczenie, wiek, przebodźcowanie, albo po prostu zbyt wiele spraw na głowie naraz, a z drugiej – czasem to po prostu komiczne, kiedy zamiast „pilota do telewizora” proszę męża o podanie „tego klikającego ustrojstwa do przełączania”. Dajcie znać, czy też miewacie takie zawiechy systemu, jakie są Wasze najbardziej absurdalne językowe wtopy i jak sobie radzicie w takich momentach – obracacie to w żart, czekacie aż samo wskoczy, czy może macie jakieś swoje sprawdzone patenty na szybki reset pamięci?
Opisywane przez Was sytuacje, kiedy znane od lat słowo nagle „znika” z głowy, to całkowicie naturalny, choć niezwykle frustrujący objaw zmian perimenopauzalnych i menopauzalnych, za który odpowiadają wahania poziomu hormonów, zwłaszcza estrogenów, mających ogromny wpływ na funkcjonowanie naszych neuroprzekaźników. Ponieważ ten problem dotyka tak wielu z nas, chciałabym zaproponować Wam rzetelne i sprawdzone źródło wiedzy, dlatego gorąco zachęcam do odwiedzenia naszej Menobiblioteki, gdzie opublikowaliśmy obszerny, ekspercki artykuł w całości poświęcony zjawisku tzw. mgły mózgowej. Z tekstu dowiecie się nie tylko, jakie są biologiczne przyczyny tych chwilowych zaników pamięci i koncentracji, ale przede wszystkim znajdziecie tam konkretne, poparte badaniami wskazówki dotyczące diety, suplementacji oraz codziennych nawyków, które skutecznie wspierają pracę mózgu i pomagają odzyskać dawną jasność umysłu. Zapraszam do lektury – mam nadzieję, że zebrana tam wiedza przyniesie Wam spokój i da gotowe narzędzia do radzenia sobie z tymi uciążliwymi objawami, a po przeczytaniu koniecznie wróćcie tutaj i dajcie znać w komentarzach, które z zalecanych rozwiązań planujecie wdrożyć u siebie
Witaj w klubie! Stałam kiedyś w krotkiej kolejce na takim osiedlowym ryneczku warzywnym i jak przyszła moja kolej to pustka w głowie po co ja tam stałam. Mega się zdenerwowałam i wskazałam palcem pierwszą rzecz na jaką spojrzałam bo tak mi się głupio zrobiło. Od tamtej pory chodzę na zakupy tylko z listą żeby się nie kompromitować.😁