Logo
MagdaB16 dni temu
Rodzina i relacje

Menopauza i dojrzewanie pod jednym dachem

Cześć dziewczyny. Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami, bo już nie daję rady. Mam w domu combo, czyli moja perimenopauza + dojrzewające dzieci i mało się nie pozabijamy. Nie radzę sobie sama ze sobą, emocje mną targają, a do tego pyskate nastolatki na pokładzie ze swoimi szalejącymi hormonami. Wszelkie rady mile widziane od doświadczonych mam , które mają już ten problem za sobą i przetrwały. Bo ja mam ochotę się dosłownie wyprowadzić, ale oczywiście nie ma takiej opcji....

11
Aby uczestniczyć w dyskusji, musisz być zalogowana
Załóż konto
Nutika16 dni temu

Gdy moje córki były nastolatkami ja jeszcze byłam przed perimeno, a bylo ciężko. Rozumiem co może się dziać i jak to trudne. Z perspektywy czasu, gdybym uczestniczyła wtedy w grupie wsparcia dla rodziców tylko dla wymiany doświadczeń i odgadania bardzo byłoby mi to pomocne. Taka grupka sprzyjających obcych ludzi, bo to najbardziej obiektywne. Wszystko przeminie, tylko zadbaj o siebie również. My się z mężem wyprowadziliśmy od dziewcząt, jak tylko napisały maturę :). Tak się umówiliśmy i tak sie stało. Są bliźniaczkami, były w opozycji do rodziców, ze sobą w dobrej relacji wszystko łatwiej bylo nam przeprowadzić. Miałam poczucie winy, że je zostawiam, ale to dobrze nam wszystkim zrobiło. Na początku kontrolowslismy trochę, z czasem mniej a minęło już 4 lata. Teraz relacje są znacznie lepsze, a one sa bardziej samodzielne i odpowiedzialne.

MagdaB16 dni temu

Podziwiam, to inspirujące, ale moim do matury jeszcze daleko, a do tego mają nadopiekuńczą matkę, tak już mam i to chyba nieuleczalne, więc ja będę miała problem ich wypuścić z gniazda nawet jak będą dobijać do trzydziestki ;-)

Nutika15 dni temu

Nieuleczalne? Niee, nowych zachowań się uczymy. To nie dane na zawsze :). CBT najlepiej sie sprawdza, choć nie tylko.

Nutika15 dni temu

Ja też mam tendencje do tej postawy rodzicielskiej, to bylo również punktem zapalnym u nas. Rodzic nadopiekuńczy to rodziec w stałej kontroli, dzieci i nie tylko. Pod tym jest lęk najczęściej. Myślę, że bardzo ważne jest to aby mieć świadomość, że to jeden z czynników generujacych konflikty, a co gorsza uczy dzieci bezradności, nie ogarniania życia, a w zwiazku z tym zaniżonego poczucia wartości. To oczywiscie w uproszczeniu.

MagdaB15 dni temu

Nie da się z Tobą nie zgodzić, tym bardziej podziwiam, że wypuściłaś córki w świat zaraz po maturze!

Nutika15 dni temu

To nie ukrywam bylo trudne. Co wiecej na "poradzenie" sobie przyjęłam awans, którego tak naprawdę nie chciałam. Zajęłam się bardziej pracą co pozwoliło nie myśleć. Za to po 3 latach czułam się juz tak źle, że złożyłam wypowiedzenie z funkcji. Nie pomogło mi to przeciażenie. Ale każdy kryzys jest po coś, tylko w kryzysach dokonujemy poważnych zmian i się rozwijamy. Dziewczęta były blisko, w tym samym mieście, 20 min drogi tramwajem.

Niqua16 dni temu

Cześć. Znam ten ból, ale nie doradzę, bo kiepsko sobie w tym temacie radziłam. Na szczęście mi przeszło a moi też już wyrośli. Ale przytulam mocno. 🥰

Cześć! To, co opisujesz, to klasyczne, wyczerpujące „hormonalne przeciążenie” w jednym domu. Obie strony - Ty w okresie perimenopauzy oraz dojrzewające dzieci - znajdujecie się w fazie intensywnych zmian biologicznych, które bezpośrednio wpływają na układ nerwowy i reakcje emocjonalne. W perimenopauzie, na skutek wahań poziomu estradiolu i spadku progesteronu, Twój organizm traci naturalne „buforowanie” stresu, przez co bodźce, które dawniej były do zniesienia, teraz wywołują silniejsze reakcje. Z kolei u nastolatków gwałtowna burza hormonalna przebudowuje mózg, co naturalnie sprzyja zwiększonej pobudliwości. Dobra wiadomość jest taka, że to etap przejściowy. Pomaga komunikacja poprzez otwarte nazywanie swoich emocji, na przykład przyznanie dzieciom, że masz gorszy dzień hormonalny i potrzebujesz chwili spokoju. Warto również korzystać z narzędzi takich jak MenoNawigator, aby świadomie monitorować swój cykl i w dniach obniżonej odporności na stres unikać trudnych konfrontacji. Pamiętaj o priorytecie własnej regeneracji, bo Twoje zasoby są teraz na wyczerpaniu. Zachęcam Cię także do lektury artykułu o emocjach w perimenopauzie w naszej MenoBibliotece, gdzie znajdziesz więcej wsparcia. To „hormonalne starcie” minie, a Ty nie jesteś w tym sama.