Szumy uszne i piski w uszach
Dziewczyny, muszę o to zapytać, bo już powoli tracę zmysły. Czy któraś z Was zmaga się z szumami usznymi albo dziwnym piskiem w uszach? U mnie się właśnie zaczęło - raz szumi, raz piszczy, najbardziej wieczorem, jak już kładę się spać i w domu jest zupełna cisza. Na początku myślałam, że to ciśnienie, albo te upały, ale ciśnieniomierz pokazuje, że wszystko jest w normie. Czytałam w menobibliotece o tym, ale jestem ciekawa jak to u was realnie wygląda. Czy głośno czy cicho. Dzięki za każde słowo wsparcia.
To musi być bardzo uciązliwe, tego objawu nie miałam, więc trudno mi sobie to wyobrazić. Istotne kiedy sie pojawia, czy zawsze przed zaśnięciem, czy tylko czasami, czy w obu uszach, czy dopelnienie dźwiekiem np. bialym szumem, jak zaproponowała Adminka -pomaga. Zrobiłabym audiometrię tonalną, aby wykluczyć ubytek słuchu na konkretnych częstotliwościąach. Czasem takie ubytki pojawiają sie z wiekiem lub są wynikiem urazu dźwiękowego (zwykle wiemy o takim urazie bo wtedy jest chwilowy ból od halasu/urazu). Kiedyś dziecko dla zabawy trabką trukneło mi do ucha, zabolało i zrobiło uraz na zawsze w jednym uchu na jednej częstotliwości. Ludzie mają ubytki w obu, jednym uchu i nie wiedzą, dobrze funkcjonują a szumy w tej pustce sie pojawiają. I to jest bardzo częste. Mam w rodzinie taki przypadek, założenie niewidocznych aparacików bezpowrotnie wycofało szumy, piski i inne subiektwne dźwięki. Oczywiscie jak to zwykle jest - przyczyn moze byc więcej, również nasza izolowana menopauza. Audiometrię w wielu placówkach mozna zrobic na NFZ, ten obszar jest dość dobrze zaopiekowany przez państwo. Warto przy zapisie pytać czy badanie robione jest w tzw. kamerze ciszy czyli kabinie dzwiekoszczelnej, bo jesli bez to badanie jest niepelnowartosciowe. Dołożenie sobie dźwięku, czy to aparatem jeśli jest wskazanie, czy sluchaweczkami z muzyką, dźwiękami natury (jest mnóstwo fajnych aplikacji z projektowaniem sobie tego dźwieku) zwykle jest pomocne. Gdyby to nie zadziałało szukałabym dalej (sprawdzenie zębów,ale przez cbct, niedobory, tarczyca i pewnie wiele innych) bo szumy często prowadza do zaburzeń z obszaru psychicznego i wyczerpują. Ja zawsze zasypiam z dźwiękiem, w ciszy jest mi niewygodnie. Trzymajcie się dziewczęta :)
Hej. Ja miałam ale krotko i minęło po menopauzie i raczej nie było to głośno.
Witaj! Przede wszystkim spokojnie, nie tracisz zmysłów. Choć rzadko się o tym mówi, szumy i piski w uszach to realny, choć uciążliwy objaw zmian hormonalnych. Dobrze, że wykluczyłaś ciśnienie. Co do natężenia, to nie ma tu reguł, u jednych to może być cichy pisk, u innych głośny szum. Na noc polecam włączyć w tle tzw. biały szum (np. dźwięk deszczu), żeby oszukać mózg i ułatwić zasypianie. Dziewczyny, dajcie znać, jak to wygląda u Was - głośno czy cicho? Pomóżmy koleżance!