Niechęć do pracy w perimenopauzie
Cześć Dziewczyny, chociaż mam dopiero 45 lat to bym chętnie już poszła na emeryturę, co jest oczywiście nierealne. Zawsze lubiłam moją pracę, nie jest ciężka bo biurowa, ale totalnie mi się już nie chce. Mama mi tłumaczy, że szybko bym zmieniła zdanie jakbym rzeczywiście przeszła na emeryturę. Czy też tak macie, czy to te zmiany hormonalne tak działają, niewyspanie itd.?
Kochana witaj w klubie, nawet nie wiesz jak mi się już nie chce i zazdroszczę mojej sąsiadce na emeryturze. No ale też mi jeszcze daleko i pomarzyć można....
Cześć! Przede wszystkim ściskam Cię mocno i z pełną odpowiedzialnością odpowiadam: tak, to bardzo częsty objaw i jak najbardziej mogą za tym stać zmiany hormonalne! Spadek poziomu estrogenów, wahania progesteronu, a do tego przewlekłe niewyspanie, spadek koncentracji czy tzw. mgła mózgowa potrafią skutecznie wyssać motywację i energię nawet z pracy, którą wcześniej bardzo się lubiło. To zupełnie naturalne, że przebudowywany organizm wysyła sygnały zniechęcenia i przeciążenia. Mama pewnie ma rację, że nagła emerytura z dnia na dzień mogłaby po czasie przynieść nudę, ale Twoje obecne odczucia są w 100% prawdziwe i uzasadnione. Daj sobie teraz więcej wyrozumiałości, odpuść perfekcjonizm i nie biczuj się za ten brak chęci. Zobaczysz też z pewnością, co napiszą inne Dziewczyny - uwierz mi, nie jesteś w tym sama! Trzymam kciuki za więcej regeneracji i przesyłam mnóstwo ciepła!