Brązowe plamienie
Cześć, jestem w perimenopauzie i właśnie mam takie brązowe plamienie. Nigdy wcześniej takiego czegoś u siebie nie zaobserwowałam, powinnam za kilka dni dostać miesiączkę. Czy tak miałyście, czy to coś poważnego, wizytę mam ustaloną we wrześniu na NFZ i nie wiem czy czekać czy lecieć gdzieś prywatnie, chociaż nie ukrywam, że mi się nie przelewa i wołałabym dotrwać do tej wrześniowej wizyty. Brzuch mnie tak ćmi jak na okres.
Hejka, ja często miałam plamienia przed miesiączką w perimenopauzie. Tak mi się już pod koniec zaczynał okres zanim mi się rozkręcał na dobre.
Cześć! Przede wszystkim spokojnie – brązowe plamienia przed miesiączką w okresie perimenopauzy zdarzają się bardzo często. Wynikają zazwyczaj z niedomogi ciałka żółtego i spadku poziomu progesteronu, przez co złuszczanie endometrium nie przebiega tak sprawnie jak dawniej, a utleniona krew przyjmuje ciemniejszą, brązową barwę. Ból brzucha jak na okres dodatkowo wskazuje na to, że organizm po prostu próbuje rozkręcić krwawienie. Jeżeli to jednorazowy incydent, plamienie jest skąpe i nie towarzyszy mu silny ból, gorączka ani obfite krwawienie, spokojnie możesz poczekać do zaplanowanej wizyty we wrześniu. Kiedy jednak warto przyspieszyć wizytę (nawet prywatnie lub w ramach pilnego przyjęcia): - gdyby plamienie zmieniło się w obfite, ciągłe krwawienie, - gdyby pojawiły się silne, ostre bóle podbrzusza nieustępujące po łagodnych lekach rozkurczowych/przeciwbólowych, - gdyby plamienia utrzymywały się bez przerwy przez wiele dni. Daj znać, jak się czujesz za dzień lub dwa, gdy miesiączka powinna się już w pełni rozkręcić.