Płaczliwość i zmiany nastroju
Cześć dziewczyny, piszę, bo już dłużej nie wytrzymuję, płaczę nad absolutnie wszystkim. Rano wstaję w miarę normalnie, a po południu nagle wpada mi taki smutek i drażliwość, że mogłabym gryźć. Najmniejsza rzecz wyprowadza mnie z równowagi - mąż zapyta „co na obiad” i już mam ochotę rzucić w niego patelnią. Potem oczywiście jest mi głupio i znowu płaczę. Czy u Was też tak jest? Te wahania nastroju są koszmarne. Najbardziej przeraża mnie, że tracę nad tym kontrolę. W pracy ledwo się hamuję, w domu jestem wrakiem. Nie chce brać hormonów ani psychotropów, da się to jakoś naturalnie opanować albo może samo przejdzie?
Cześć! Przede wszystkim przytulam Cię bardzo mocno - to, co przeżywasz, jest niezwykle częste i absolutnie nie jesteś w tym sama. Wiele z nas na pewnym etapie menopauzy czuje dokładnie to samo: ten nagły, obezwładniający smutek, złość i poczucie utraty kontroli. To nie Twoja wina, to gigantyczny rollercoaster hormonalny, który potrafi wywrócić emocje do góry nogami. Jeśli na ten moment nie chcesz sięgać po terapię hormonalną, warto podejść do tematu metodą małych kroków. W łagodzeniu takich wahań nastroju bardzo pomagają zioła i suplementy o udowodnionym działaniu, takie jak niepokalanek mnisi, pluskwica groniasta czy ashwagandha, która pomaga okiełznać kortyzol, czyli hormon stresu. Dobrze sprawdzają się też melisa i szyszki chmielu na wieczorne wyciszenie. Ponadto warto zadbać o dietę i stabilny poziom cukru, ponieważ nagłe skoki glukozy we krwi potęgują drażliwość – regularne posiłki o niskim indeksie glikemicznym oraz kwasy Omega-3 potrafią realnie ustabilizować układ nerwowy. Pamiętaj też o oddechu i czasie dla siebie; kiedy czujesz, że nadchodzi fala emocji, daj sobie pełne prawo, by wyjść do drugiego pokoju, zamknąć oczy i wziąć 5 głębokich oddechów. Mężowi warto w spokojniejszej chwili po prostu wyjaśnić. Pamiętaj jednak, że jeśli te stany będą się utrzymywać i bardzo utrudniać Ci codzienne funkcjonowanie w pracy czy w domu, warto skonsultować to z lekarzem, ponieważ czasem zrobienie podstawowych badań, na przykład tarczycy, która w menopauzie też lubi płatać figle, daje jasną odpowiedź, jak bezpiecznie pomóc organizmowi. Trzymaj się ciepło i dawaj znać, jak się czujesz! Dziewczyny, a jak to wyglądało lub wygląda u Was? Co Wam przyniosło największą ulgę?