Łyżeczkowanie
Witam. Mam 45 lat. Od 3 lat jsk mam okres są one bardzo obfite przez 1-2dni aż czasami dosłownie nie nadążam zmieniać podpasek. Całość trwa 3 dni. Od 2 lat coraz więcej mam cykli długich co 40-65 dni. Rok temu USG i badania hormonów i ginekolog stwierdziła że do menopauzy jeszcze mi dalego bo hormony w normie endometrium ładne i że jeszcze spokojnie z 10 lat. W tym roku miesiąc temu po kolejnym obfitym okresie zrobiłam w 5 dc badania i wyszły na tyle źle że wskazują na głęboką menopauzę (estradiol nieoznaczalny, LH 13, Fsh 43)do tego ginekolog na USG zauważyła (jak to nazwała) trzy miejsca z predyspozycją do mięśniaków ( ale nie są jeszcze mięśniakami)niejednolite echogenicznie i dała skierowanie na łyżeczkowanie i do tego endometrium bardzo cienkie graniczne… czy ktoś miał podobnie? Czy przez rok te badania na tyle mogły się pogorszyć że od bardzo dobrych są bardzo złe i wskazują na menopauzę? Czy tj łyżeczkowanie naprawdę jest potrzebne ? Mam wiele obaw i nie wiem co robić…
Ja mam 49, 2 lata obserwuję podobne okresy jak twoje. Dłuższe 60 dni, 45, itp. i bardziej intensywne, leci krótko, ale solidnie. Wyniki zmienne, raz "póżna" perimenopauza, następnie zero perimenopauzy, dlatego nawet lekarzowi ciężko to określić i Ci rozsadniejsci tego po prostu nie przewidują. O ile nie masz nieprawidlowosci w badaniach obrazowych to chyba bym też zastanawiała sie też nad zabiegiem łyżeczkowania. A proby progesteronowe nie działają? One powodują okres z odstawienia i wtedy sama sie macica oczyszcza. Zwykle w tym czasie brakuje nam progesteronu, on jest potrzebny do uregulowania krwawień. Czy otrzymałaś progesteron?
Witaj w naszym gronie! Rozumiem Twoje obawy - w sytuacji, gdy zalecenia dotyczące łyżeczkowania budzą Twój niepokój, warto skorzystać z opinii innego lekarza, tylko koniecznie pokaż mu swoje dotychczasowe wyniki badań i wykres przebiegu miesiączkowania. Co do wyników hormonów, warto wiedzieć, że w perimenopauzie hormony mocno "skaczą". Wyniki mogą się wahać, ale w diagnostyce przyjmuje się, że to najwyższy zarejestrowany poziom FSH najbardziej odzwierciedla aktualny stan wygasania jajników - nawet jeśli kolejne lub poprzednie badanie wyjdzie niższe, ten wyższy wynik jest kluczową wskazówką. Biorąc pod uwagę obecne wyniki i długi czas trwania późnej fazy transformacji (pomijania miesiączek), należy raczej spodziewać się menopauzy w bliskiej przyszłości, a nie za 10 lat, jak Ci sugerowano. Ta faza trwa średnio od roku do 3 lat i zaczyna się wraz z początkiem pierwszego cyklu min. 60 dni. Masz zapisane kiedy dokładnie taki pierwszy cykl się zaczął?
Dzuekuję. Pierwszy taki dłuższy czas to luty/marzec 2025. Tsk już zapisałam się do jeszcze jednego lekarza i wtedy dopiero podejmę decyzję k łyżeczkowaniu jednak ten temat póki co mnie przeraża :( dzięki za doradzenie o przygotowaniu kalendarzyka na wizytę Mam wrażenie że póki co nie trafiłam na lekarza który wzbudził u mnie duże zaufanie. A może macie lekarza do polecenia w Warszawie lub Łodzi?
Czyli późny etap transformacji trwa już ponad rok, a to dobra wiadomość, bo jest szansa, że menopauza jest już bliżej niż dalej. Co do lekarza to nie pomogę, bo nie mój rejon. Daj znać po wizycie.
Jakiś jeszcze nie potrafię się cieszyć z tego że menopauza jest bliżej niż dalej:( wręcz przeciwnie
Rozumiem, każda z nas podchodzi do tego inaczej, ale niestety nastąpi to wcześniej czy później. Trzymaj się ciepło i oby udało ci się trafić do lekarza, który Ci pomoże, rowiązać Twoje problemy zdrowotne.